News

„FIEDLER. GŁÓD ŚWIATA” NOMINOWANY!

Jaka radość! Ubiegłoroczna moja książka „Fiedler. Głód świata” uzyskała nominację do grona pięciu finalistek konkursu Travelery, organizowanego przez National Geographic Polska! Walczy zatem o zaszczytne miano Książki Roku 2020. O tym, która z propozycji zdobędzie najwyższe laury, zdecydują Szanowni Czytelnicy – liczą się bowiem wyłącznie ich głosy, oddane na stronie https://travelery.national-geographic.pl/

Gratuluję wszystkim nominowanym i zachęcam do głosowania na Fiedlera. Z góry ślicznie dziękuję!

„CORAZ CIEMNIEJ W WARTHELAND” JUŻ W LIPCU!

Dobre wieści z krakowskiego Znaku. „Coraz ciemniej w Wartheland”, moja najnowsza powieść, której akcja rozgrywa się w czasie okupacji hitlerowskiej w Poznaniu i Wielkopolsce, ma już termin premiery! Zaplanowano ją na lipiec tego roku, co cieszy mnie niezmiernie. Trwają już intensywne prace redakcyjne nad tekstem powieści, otrzymałem go po pierwszej redakcji i teraz pałeczka po mojej stronie. Z terminu premiery cieszę się podwójnie: raz, że w tym roku, a dwa, że z moim pisaniem wychodzę w kraj. Dotychczas bowiem wszystkie moje fabuły wydawałem w poznańskich oficynach. Tym razem zaryzykowałem – i pierwsze doświadczenia są zachęcające. Jak widać, czasem warto coś zmienić. 🙂

O ARKADYM FIEDLERZE W „PRZYSTANKU HISTORIA”

Dzięki zaproszeniu IPN miałem okazję spotkać się online z widzami programu „Przystanek historia”. Rozmawialiśmy oczywiście o Arkadym Fiedlerze, bohaterze mojej książki „Fiedler. Głód świata”. W ciągu ponad godzinnego spotkania „prześwietliliśmy” chlubne i mniej chlubne fragmenty jego życiorysu. Zapraszam serdecznie do obejrzenia audycji.

„WARTHELAND” W DRODZE

Takie informacje lubię najbardziej. Moja dotychczas największa książka doczeka się wydania za sprawą umowy wydawniczej, którą podpisałem z renomowanym Społecznym Instytutem Wydawniczym Znak z Krakowa. „Wartheland” – bo tak brzmi roboczy tytuł powieści – rozgrywa się w trakcie II wojny światowej w okupowanym przez Niemców Poznaniu. Została oparta w przeważającej większości na faktach. Pokazuje powszechnie w Polsce nieznane postacie konspiracji, których dramatyczne losy zostały splecione z postacią gauleitera Arthura Greisera i stanowionym przez okupantów nieludzkim prawem.

O jej napisaniu marzyłem od dawna, ale jej fabuła dojrzewała we mnie stopniowo, latami, aż w końcu w ubiegłym roku usiadłem do niej i w pół roku napisałem ponad 600-stronicową, wielowątkową powieść. Mam nadzieję, że wstrząśnie ona czytelnikami w kraju, bo tragiczne losy odważnych młodych ludzi, którzy w skrajnie niebezpiecznych czasach wojny zaryzykowali całym swoim życiem, warte są przypomnienia i utrwalenia.

Według zapewnień wydawcy, książka ukaże się w tym lub przyszłym roku. O szczegółach będę Państwa z przyjemnością informował.